Drzewo
naszej miłości
w
niebiosach swoje korzenie ma
wyrosło
na twardej ziemi
wśród
trudu i zła
podlewane
codziennymi łzami
choć
późno obficie zakwitło
zaowocowało
uczuć diamentami
Pień
mocny jak stary dąb
gałęzie
rozłożyste
owoców
mnogość niezliczona
ogrzewa
je słońce za dnia
noc
otula spokojem
kocham
cię ogromnie
boś
wybrańcem miłości mojej
Miłość
nie liczy czasu
wszystko
pokona
raz
zrodzona jest zawsze
chociaż
jak diament się kruszy
pozostanie
diamentowa
blaskiem
ciemność rozjaśnia
do
życia powstaje
jak
ja i ty kochanie
miłość
jest nieśmiertelna
tak
jak razem my...

